Monday, 30 November 2009
Sunday, 29 November 2009
#271 Galeria Bezdomna | Homeless Gallery, Tarnów
W sobotę KGF opanował klatkę schodową byłego liceum plastycznego w Tarnowie podczas 72 Galerii Bezdomnej.
Choć w ciągu dnia Tarnów wydawał się być mocno wyludnionym miastem, to wieczorny wernisaż zgromadził tłum ludzi. Dzięki wszystkim za świetną zabawę.
Wystawę można oglądać do 16 grudnia br.




Choć w ciągu dnia Tarnów wydawał się być mocno wyludnionym miastem, to wieczorny wernisaż zgromadził tłum ludzi. Dzięki wszystkim za świetną zabawę.
Wystawę można oglądać do 16 grudnia br.




Tuesday, 24 November 2009
Saturday, 21 November 2009
#269 Nie pryskane
Większość naszych rodakow ma wrodzoną żyłkę do handlu. Kiedyś jeździło się do Berlina handlować jajkami na skrzyżowaniach, dzisiaj targujemy się o cenę żarówki w supermarkecie. Coraz częściej też sytuacja finansowa zmusza ludzi do podjęcia rozpaczliwych wręcz prób sprzedania czegokolwiek w miejscach zupełnie do tego nieodpowiednich. Tak więc chcąc czy nie chcąc tradycja nie umiera a pomysłowość ludzka przechodzi najśmielsze wyobrażenia.
A piszę o tym wszystkim bo odkąd zobaczyłem stoisko pewnego starszego pana w przejściu podziemnym koło dworca w Krakowie, zacząłem niejako przy okazji dokumentować asortyment na takich napotkanych 'straganach'. Jest to najczęściej smutny widok, przy którym starsze panie handlujące stanikami na ulicy reprezentują poziom galerii handlowej.
Tak więc co jakiś czas będą wpadać tu takie 'nie pryskane' pstryki.

A piszę o tym wszystkim bo odkąd zobaczyłem stoisko pewnego starszego pana w przejściu podziemnym koło dworca w Krakowie, zacząłem niejako przy okazji dokumentować asortyment na takich napotkanych 'straganach'. Jest to najczęściej smutny widok, przy którym starsze panie handlujące stanikami na ulicy reprezentują poziom galerii handlowej.
Tak więc co jakiś czas będą wpadać tu takie 'nie pryskane' pstryki.

Thursday, 19 November 2009
Monday, 16 November 2009
Saturday, 14 November 2009
#266
Wydawało mi się wczoraj, że już jestem prawie zupełnie całkiem zdrowy. Wybrałem się więc na krótki spacer po starych śmieciach, całkiem owocny jak się potem okazało. Dobrze jest sobie zrobić czasem dłuższą przerwę od robienia zdjęć i patrolowania wciąż tych samych ulic. Wydaje się, że zmęczenie materiału powoli ustępuje. Co prawda nadal włącza mi się lampka na widok kogoś z aparatem, a jak jest takich osób kilka to nawet cała choinka. Niby nic ciekawego ale lubię podglądać jak inni fotografują. Tak więc wczorajszy dzień zaowocował kilkoma pstrykami i nawrotem choroby.
Thursday, 12 November 2009
Wednesday, 11 November 2009
Niestety aura i grypa wymusiły na mnie czasowe zawieszenie bloga. Myślę, że to dobry moment na zastanowienie się co dalej i czy warto go kontynuować w takiej formie jak teraz. Myślę, że formuła umieszczania jednego wpisu dziennie wyczerpała się i jest też dla mnie nieco męcząca. Nie chcę wiecznie powielać tych samych kadrów, a i oczka w sicie się ostatnimi czasy zbytnio powiększyły. Dlatego też nowe wpisy będą teraz pojawiać się rzadziej, mam nadzieję, że będą lepsze, ciekawsze, bardziej odkrywcze. Te zdjęcia muszą sprawiać mi frajdę, a ostatnio jest jej jakoś mniej. Moje zainteresowania fotograficzne zaczynają też ewoluować w bliżej nieokreślonym kierunku. Pewnie ktoś bardziej obeznany fotograficznie wskaże mi w moich zdjęciach wpływ bliżej mi nieznanych fotografów. Od dłuższego czasu, podobnie jak Wafel, rozważałem też wyłączenie możliwości umieszczania komentarzy. Patrząc na statystyki bloga, komentuje może pół procenta odwiedzających. Nie będzie to więc jakaś straszna strata dla ludzkości. Sam przeglądając dziennie dziesiątki blogów fotograficznych, a robię to głównie za pomocą czytnika rss, nie mam czasu na umieszczanie komentarzy pod każdym ciekawym zdjęciem. Czasami też nie wiem co napisać pod takim zdjęciem bo fotografię traktuję bardzo organicznie, albo mi się podoba albo nie, nie analizuję obsesyjnie czystości kompozycyjnej kadrów, nie doszukuję się ukrytych znaczeń. Sam robię zdjęcia najczęściej pod wpływem jakiegoś impulsu. Wieczne pisanie pod zdjęciami, że są fajne jest więc w sumie bez sensu i nic wg. mnie nie wnosi do dyskusji. Mam to szczęście, że znam większość komentujących tu osób i mogę z nimi co jakiś czas porozmawiać bez udziału klawiatury. To znacznie większa przyjemność, niż kolejne 'super' pod zdjęciem.
Tak więc zapraszam za jakiś czas, kiedy już wyzdrowieję, po nową porcję zdjęć, mam nadzieję nowe, świeższe spojrzenie i ciekawe kadry.
Do zobaczenia po przerwie.
Tak więc zapraszam za jakiś czas, kiedy już wyzdrowieję, po nową porcję zdjęć, mam nadzieję nowe, świeższe spojrzenie i ciekawe kadry.
Do zobaczenia po przerwie.
Saturday, 7 November 2009
Friday, 6 November 2009
Thursday, 5 November 2009
Wednesday, 4 November 2009
Tuesday, 3 November 2009
Monday, 2 November 2009
Sunday, 1 November 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)










